Pracowite lato w Parku Krajobrazowym „Mierzeja Wiślana”

Nadszedł koniec sezonu turystycznego na Mierzei Wiślanej, a z nim czas na podsumowania i refleksje. To był pracowity dla nas okres.

Od wielu lat staramy się udzielać doraźnej pomocy najczęściej młodym lub rannym zwierzętom (które, ucierpiały podczas różnych zdarzeń, w tym kolizji z infrastrukturą i samochodami). Podczas tegorocznych wakacji interweniowaliśmy kilkadziesiąt razy do osłabionych zwierząt, których los nie był obojętny turystom i mieszkańcom regionu.  

Od połowy lipca szczególnie częste stały się wyjazdy do tegorocznych kormoranów. Wysokie temperatury i piękna pogoda sprawiły, że plaże Mierzei zaroiły się od turystów, a tym samym ptakom trudniej było znaleźć samotny skrawek plaży, by odpocząć po polowaniu. Zmęczone i zdezorientowane ptaki zabierane były każdego dnia przez pracowników Parku i po oględzinach wypuszczane na wolność w miejscach spokojnych, z dala od natłoku turystów. Oprócz samych wyjazdów, pracownicy Parku udzielali licznych informacji zaniepokojonym turystom przez telefon, drogą mailową oraz na stronie Parku. Nieznajomość biologii tego ptaka i praw jakimi rządzi się dzika przyroda, prowadziła niekiedy do groźnych sytuacji – dzieci bawiące się przy samych ptakach i próbujące je pogłaskać, pojenie czy karmienie smażoną rybą… to nie wróżyło dobrze ptakom, które po prostu chciały odpocząć na „swojej” plaży.

Oprócz licznych kormoranów i mew były też inne ptaki, w tym bociany, jerzyk, myszołów, łabędź niemy oraz ssaki: daniele, sarny, bóbr. Wszystkie trafiły z powrotem na wolność.

Z powodu natłoku turystów sporo pracy miały również służby mundurowe. Kierownik Parku uczestniczył z Policją, Strażą Leśną oraz Rybacką w kilkunastu wspólnych patrolach, które miały na celu ochronę najcenniejszych fragmentów naszego Parku – wydm nadmorskich i sąsiadujących z nimi obszarów leśnych. Szczególnym powodzeniem wśród kierowców aut cieszyła się – co dziwne – nowo otwarta ścieżka rowerowa, którą nagminnie wjeżdżali do lasu. W ramach patroli upominano i edukowano turystów, którzy tłumacząc się niewiedzą parkowali auta na terenie lasu i na wydmach (w miejscach niedozwolonych).

Na wydmy obowiązuje bezwzględny zakaz wstępu, a po lesie można się poruszać tylko i wyłącznie po drogach udostępnionych dla ruchu pojazdów silnikowych. Nieprzestrzeganie powyższych przepisów powoduje zniszczenie roślinności i na naszym terenie prowadzi do uruchomienia piaszczystego podłoża, nasilając w ten sposób procesy erozyjne oraz wzrost zagrożenia pożarowego i zwiększoną ilość odpadów. Poza tym można wrócić do domu z nieprzyjemnymi wspomnieniami w postaci mandatu.

Jeśli chodzi o poprawę bezpieczeństwa zawsze chętnie uczestniczymy we wszelkich inicjatywach, które dzieją się na naszym terenie. W sierpniu mieliśmy okazję uczestniczyć w pikniku „Kręci mnie bezpieczeństwo nad wodą” zorganizowanego z inicjatywy dzielnicowej Krynicy Morskiej. Oprócz funkcjonariuszy Komendy Powiatowej Policji w Nowym Dworze Gdańskim turystów edukowali: ratownicy WOPR, przedstawiciele Stacji Morskiej im. Profesora Krzysztofa Skóry Instytutu Oceanografii Uniwersytetu Gdańskiego z Helu, wolontariusze WWF.

Mamy nadzieję, że nasze wysiłki przyniosą pozytywny efekt i za rok będzie dużo lepiej. I skupimy się już tylko na potrzebującym pomocy rannym zwierzętom, a pozostałe poradzą sobie same.

 

Nasz namiot zamienił się w pracownię plastyczną.
Tematyczne kolorowanki edukacyjne to najlepsza  zabawa dla najmłodszych.
Turyści dopisali, mimo deszczowej pogody.
Każdy z odwiedzających znalazł coś dla siebie.
Na terenie naszego kraju obowiązuje zakaz wjazdu do lasu.
Pobocze ściezki rowerowej. Czy aby na pewno?
Nielegalne, zaśmiecane parkingi szpecą krajobarz i zagrażają przyrodzie.
Szczyt lenistwa i nieodpowiedzialności.
Piesze dojście doplażowe, a na nim samochód.